-
Dalibor Stevanovič o tym, dlaczego zdecydował się na angaż w Śląsku. ... czytaj dalej »
-
Wychowanek Śląska, jeden z najlepszych polskich bramkarzy w historii, medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata ... czytaj dalej »
-
Jego heroiczny bój o powrót do zawodowego sportu po ciężkiej kontuzji śledziła cała Polska. Marcinowi ... czytaj dalej »
-
WKS Śląsk Wrocław pokonał po fantastycznym meczu Rosę Radom 93:71 i awansował do turnieju Final ... czytaj dalej »
-
Koszykarze WKS Śląsk Wrocław wciąż niepokonani we własnej hali. W 15. kolejce grupy B II ... czytaj dalej »
-
Koszykarze Śląska Wrocław przegrali w ramach 22. kolejki Tauron Basket Ligi z Treflem Sopot 77:85. ... czytaj dalej »
Lekkoatletyka, dodał DR , rok temu , źródło: sportowyexpress.pl komentarzy: 1
Kapral z fałszywym diamentem
Piotr Małachowski ma ostatnio dobrą passę. Najpierw zwyciężył w mistrzostwach Europy, potem awansował do stopnia kaprala Wojska Polskiego, a na koniec zapewnił sobie triumf w Diamentowej Lidze.
- Odebrałem 35-centymetrową statuetkę z diamentem, który moim zdaniem jest atrapą, bo takiej wielkości kamienie szlachetne w przyrodzie nie występują – śmieje się reprezentant Śląska. Oprócz wątpliwej jakości kamienia szlachetnego, dyskobol otrzyma także czek na okrągłą sumkę osiemdziesięciu sześciu tysięcy dolarów (40 za zwycięstwo w klasyfikacji plus premie za pojedyncze wygrane).
W finałowych zawodach w Zurychu Małachowski zajął drugie miejsce. Ustąpił pola mistrzowi świata, Robertowi Hartingowi. Niemiec był lepszy o szesnaście bolesnych centymetrów. Bolesnych, bo Harting to rywal, z którym nasz dyskobol od dawna ma na pieńku. Panowie toczą ze sobą zacięte boje, nie tylko na rzuty. Również na wzajemne uszczypliwości i – w przypadku bundes-atlety – obraźliwe gesty.
Wszyscy mamy jeszcze w pamięci incydent z czempionatu Starego Kontynentu, kiedy Niemiec ostentacyjnie nie pogratulował Polakowi złotego medalu.
Zawodnik WKS-u nie spoczywa na laurach. Już planuje następne wygrane i kolejny triumf nad reprezentantem naszych zachodnich sąsiadów. – 28 sierpnia startuję w Norymberdze, gdzie spotkam się znowu z Hartingiem. Nie ukrywam, że pogramy tam ostro – zapowiada buńczucznie.
We wrześniu Małachowski spróbuje z kolei wygrać Puchar Interkontynentalny w Splicie. Będą to jego ostatnie zawody w sezonie. Później przyjdzie czas na zasłużone wakacje, choć z wymarzonej Tajlandii nic raczej nie wyjdzie. – Nie mam z kim się tam wybrać. Sam nie pojadę – kończy „Machałek”. Drogie panie, do dzieła!
Rafał Zagrobelny
;-
I-ligowa Rosa Radom z trenerem Mariuszem Karolem na czele przyjeżdża do Wrocławia! Już 25 stycznia ... czytaj dalej »
-
- Zobaczycie, jak będzie w Prudniku - od samego początku sezonu przestrzega swoich kolegów Adrian ... czytaj dalej »
Reklama:
-
0,96 promila alkoholu we krwi i szaleńcza jazda samochodem po ulicach wrocławia - tak obrońca ... czytaj dalej »
-
Widzieliśmy Oresta Lenczyka fikającego przewrót w przód i myśleliśmy, że szkoleniowiec Śląska już niczym nas ... czytaj dalej »
-
Bez orła na piersi i przy szczątkowym dopingu zagrali w piątek we Wrocławiu reprezentanci Polski. ... czytaj dalej »
-
Cristian Omar Diaz znalazł się w kadrze na dzisiejsze spotkanie z Ruchem Chorzów, ale o ... czytaj dalej »
-
W sobotę 19 listopada zakończyła swoje rozgrywki reaktywowana we Wrocławiu Ogólnopolska Amatorska Liga Piłki Nożnej ... czytaj dalej »
Komentarze:
7mDms6 <a href="http://ecfohgbvfcvb.com/">ecfohgbvfcvb</a>, [url=http://gllfhnegypnu.com/]gllfhnegypnu[/url], [link=http://tupdovufcnrz.com/]tupdovufcnrz[/link], http://yirewynzqeod.com/
(Skomentowano 10 miesięcy temu) przez imcklybi