sportowyexpress.wroclaw.pl

Lekkoatletyka, dodał DR , rok temu , źródło: sportowyexpress.pl komentarzy: 3

Szybka ręka, wolna noga


Fot. Iaaf.org

Piotr Małachowski, zdobywając złoty medal lekkoatletycznych ME w dniu 66. rocznicy Powstania Warszawskiego, wywołał kolejną wojnę polsko-niemiecką. Na szczęście, tylko kurtuazyjną, więc ofiar w ludziach nie będzie. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że w nagrodę za swój sukces dyskobol Śląska Wrocław otrzyma... mercedesa.

Nasz reprezentant potwierdził, że jego znakomity wynik (69,83 m – nowy rekord polski) podczas lipcowego mityngu w Gateshead nie był dziełem przypadku. W Barcelonie wystarczyło posłać dysk na odległość 68,47 m. Polak dokonał tej sztuki już w drugiej próbie, obejmując prowadzenie, którego nie oddał już do końca zawodów. Małachowski mógł cieszyć się ze swojego pierwszego w karierze złotego medalu w zawodach tak wysokiej rangi.

Po dwóch srebrnych medalach na igrzyskach olimpijskich w Pekinie i mistrzostwach świata w Berlinie powoli zaczęto mu przypinać łatkę „wiecznie drugiego”. Ambitny i niesamowicie pracowity zawodnik Śląska nie byłby sobą, gdyby po zawodach nie złożył choćby krzty samokrytyki. – Mogło być jeszcze lepiej. Zacząłem bardzo dobrze, ale później nadużywałem rąk, które w porównaniu do pracy nóg, były tego dnia bardzo szybkie – komentował na gorąco po zakończeniu konkursu.

Nam, w większości stereotypowym Polakom, pozostaje radość z tego, że tuż za Małachowskim rywalizację zakończył Niemiec Robert Harting. Ten sam, który pokonał „naszego” w Berlinie. Co więcej, przy okazji zawodów w Barcelonie potwierdziła się wyższość naszej kultury nad zachodnimi sąsiadami. „Niewychowany” Harting nawet nie pogratulował i nie podziękował za walkę. – Jak ja bym przegrał, to bym mu pogratulował – zarzekał się zawodnik Śląska.

W niedzielę mieliśmy jeszcze jeden lokalny powód do zadowolenia. Polska sztafeta kobiet 4×100 metrów, w składzie z Darią Korczyńską z WKS, zdobyła brązowy krążek. Lepsze okazały się tylko Ukrainki oraz Francuzki. Słabiej wypadli panowie. Marcin Marcininiszyn, Daniel Dąbrowski, Piotr Klimacz (wszyscy Śląsk) oraz Kacper Kozłowski ukończyli bieg sztafetowy 4×400 metrów na piątym miejscu.

„Biało-czerwoni” zdobyli w Barcelonie w sumie 9 krażków (2 złote, 2 srebrne i 5 brązowych), co dało im 8. miejsce w klasyfikacji medalowej. Z największym łupem do swojego kraju wracali Rosjanie (24 medale), Francuzi (18) i Brytyjczycy (19).

KUCH

;


Komentarze:

  • MYJQmf <a href="http://qiwutilnevuq.com/">qiwutilnevuq</a>, [url=http://zggjpasedbon.com/]zggjpasedbon[/url], [link=http://nedbrunbwkui.com/]nedbrunbwkui[/link], http://xtrkpzvozboh.com/

    (Skomentowano miesiąc temu) przez ulaqtfubj
  • oIyKHn Hello! How do you feel about young composers?!....

    (Skomentowano 3 miesiące temu) przez cheap oem software
  • 9QjnHF <a href="http://peidawbofzgb.com/">peidawbofzgb</a>, [url=http://qsyrjpkfqglw.com/]qsyrjpkfqglw[/url], [link=http://pvxrnvluzfuh.com/]pvxrnvluzfuh[/link], http://kuszhvlsgtvr.com/

    (Skomentowano rok temu) przez huysryb

Dodaj swój komentarz:
Nick:


Reklama:
Dj-baner