-
Dalibor Stevanovič o tym, dlaczego zdecydował się na angaż w Śląsku. ... czytaj dalej »
-
Wychowanek Śląska, jeden z najlepszych polskich bramkarzy w historii, medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata ... czytaj dalej »
-
Jego heroiczny bój o powrót do zawodowego sportu po ciężkiej kontuzji śledziła cała Polska. Marcinowi ... czytaj dalej »
-
WKS Śląsk Wrocław pokonał po fantastycznym meczu Rosę Radom 93:71 i awansował do turnieju Final ... czytaj dalej »
-
Koszykarze WKS Śląsk Wrocław wciąż niepokonani we własnej hali. W 15. kolejce grupy B II ... czytaj dalej »
-
Koszykarze Śląska Wrocław przegrali w ramach 22. kolejki Tauron Basket Ligi z Treflem Sopot 77:85. ... czytaj dalej »
Futbol Amerykański, dodał DR , rok temu , źródło: sportowyexpress.pl komentarzy: 2
Z piekła do nieba
Lepszego finału nie można sobie było wymarzyć! Futboliści Devils i The Crew stoczyli w sobotę pasjonujący pojedynek, który przejdzie do historii PLFA. Po pełnym zwrotów akcji, pięknych podać i spektakularnych starć meczu zwyciężyły Diabły, 26:21.
- Jeszcze do mnie to nie dociera. Z drużyny, która walczyła w zeszłym roku o utrzymanie, staliśmy się mistrzem Polski – cieszył się po meczu Artur Guzik, prezes Devils. W obecnych rozgrywkach Diabły nie miały sobie równych, wygrały wszystkie dziewięć spotkań w tym to najważniejsze – finałowe.
Szumnie zapowiadane starcie najlepszej defensywy (Crew) z najlepszą formacją ofensywną (Devils) rozpoczęło się od dominacji „Załogi”. Mistrzowie ligi z 2007 roku weszli w mecz w imponującym stylu, trzy pierwsze serie ofensywne kończąc przyłożeniem. Na boisku szalały asy Crew, Mark Philmore, Telley Chelley oraz Jakub Płaczek i kiedy w drugiej kwarcie na tablicy pojawił się wynik 21:7, wydawało się, że nic nie przeszkodzi im w końcowym triumfie.
Devils byli na kolanach, ale nie poddali się. Ambicją, wolą i zaangażowaniem zepchnęli defensywę rywali na 20 jard i dzięki skutecznemu kopnięciu Krzysztofa Wisa, zmniejszyli dystans do jedenastu oczek. Strata wciąż była znacząca, ale Diabły nie ustawały w wysiłkach i kiedy tylko nadarzyła się okazja, znów ukąsiły „Załogę”. Chwilę swobody wykorzystał niezawodny Krzysztof Wydrowski, który odległym, mierzonym podaniem odnalazł Grzegorza Mazura.
Efektowna akcja tuż przed końcem pierwszej połowy miała chyba decydujący wpływ na to, co działo się na boisku w trzeciej i czwartej kwarcie. Devils wyraźnie chwycili wiatr w żagle, z kolei w machinerii „Załogi” coś się zacięło. W efekcie po wznowieniu gry od wykopu graczy Crew, piłkę przejął Daniel Delahoussaye, który po serii znakomitych zwodów pokonał 90 jardów i triumfalnie wpadł w pole punktowe rywali – akcja marzenie!
Amerykanin, wybrany zresztą najlepszym skrzydłowym ligi, był w tym sprincie nieuchwytny dla rywali, choć sam śmiał się potem, że nie czuł się tego dnia najlepiej. – Miałem wrażenie, że jestem wolny, ale pobiegłem w kierunku dużych zawodników, dla których i tak byłem za szybki – żartował po meczu.
90-jardowa akcja powrotna Delahoussaye’a była ozdobą meczu i pozwoliła Diabłom wyjść na prowadzenie, którego już nie oddali. Crew do walki próbował jeszcze poderwać Jakub Płaczek, jednak najlepszemu zawodnikowi poprzedniego sezonu z każdą minutą grało się coraz trudniej. – Przeszkadzała mi kontuzja, dokładnie pęknięte żebro – powiedział nam po spotkaniu, dodając, ze Devils tytuł zdobyli zasłużenie.
Na dwie minuty przed końcem spotkania „Załogę” dobił jeszcze Krzysztof Wis, celnym kopnięciem za 3 punkty. W ostatniej akcji piłkę w rękach miał Mark Philmore, ale jego podanie przechwycił Charles Osgood. Po chwili Devils świętowali już swój pierwszy tytuł mistrzowski. Wywalczony po pięknym, dramatycznym meczu, w którym diabły z piekła trafiły wprost do nieba.
Devils Wrocław – The Crew Wrocław 26:21 (7:14, 10:7, 6:0, 3:0)
I kwarta
0:7 przyłożenie M. Philmore’a po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za 1 punkt K. Ruta)
7:7 przyłożenie K. Wydrowskiego po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za 1 punkt K. Wis)
7:14 przyłożenie T. Chelley’a po 30-jardowym podaniu Philmore’a (podwyższenie za 1 punkt K. Ruta)
II kwarta
7:21 przyłożenie J. Płaczka po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za 1 punkt K. Ruta)
10:21 skuteczne kopnięcie z pola z 24 jardów w wykonaniu K. Wisa
17:21 przyłożenie G. Mazura po 27-jardowym podaniu Wydrowskiego (podwyższenie za 1 punkt K. Wis)
III kwarta
23:21 przyłożenie D. Delahoussaye’a po 90-jardowej powrotnej akcji biegowej
IV kwarta
26:21 skuteczne kopnięcie z pola z 24 jardów w wykonaniu K. Wisa
Rafał Zagrobelny
;-
I-ligowa Rosa Radom z trenerem Mariuszem Karolem na czele przyjeżdża do Wrocławia! Już 25 stycznia ... czytaj dalej »
-
- Zobaczycie, jak będzie w Prudniku - od samego początku sezonu przestrzega swoich kolegów Adrian ... czytaj dalej »
Reklama:
-
0,96 promila alkoholu we krwi i szaleńcza jazda samochodem po ulicach wrocławia - tak obrońca ... czytaj dalej »
-
Widzieliśmy Oresta Lenczyka fikającego przewrót w przód i myśleliśmy, że szkoleniowiec Śląska już niczym nas ... czytaj dalej »
-
Bez orła na piersi i przy szczątkowym dopingu zagrali w piątek we Wrocławiu reprezentanci Polski. ... czytaj dalej »
-
Cristian Omar Diaz znalazł się w kadrze na dzisiejsze spotkanie z Ruchem Chorzów, ale o ... czytaj dalej »
-
W sobotę 19 listopada zakończyła swoje rozgrywki reaktywowana we Wrocławiu Ogólnopolska Amatorska Liga Piłki Nożnej ... czytaj dalej »
Komentarze:
5ON1×4 <a href="http://mwiounpqvtjt.com/">mwiounpqvtjt</a>, [url=http://hyznegmdnqey.com/]hyznegmdnqey[/url], [link=http://zlaakexkzmbo.com/]zlaakexkzmbo[/link], http://qjohtjkmxlte.com/
(Skomentowano 4 miesiące temu) przez iyyhynlt
zasłużenie, brawo Devils
(Skomentowano rok temu)