sportowyexpress.wroclaw.pl

Piłka Nożna, dodał DR , 4 miesiące temu , źródło: sportowyexpress.pl komentarzy: 0

Zimowe transfery - wiele hałasu o nic?


Bramkostrzelny Prejuce Nakoulma jest przymierzany do Śląska, ale do czerwca musi zostać w Górniku /fot. gornikzabrze.pl

Mraz, Micanski, Nakoulma, Klich - nazwiska przymierzanych do Śląska piłkarzy robią wrażenie, ale czy któryś z wymienionych może trafić do Wrocławia już w zimowym okienku transferowym?

Zacznijmy od Patrika Mraza. Lewy obrońca słowackiego zespołu MKS Żilina, który rok temu występował ze swoim zespołem w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Orestowi Lenczykowi odpowiada wojowniczy charakter 24-letniego piłkarza. To trener Śląska jest orędownikiem sprowadzenia Słowaka do Wrocławia. O wychowanka FK Puchov stara się także Cracovia, ale on uzgodnił już ponoć warunki indywidualnego kontraktu ze Śląskiem. Na przeszkodzie stoją włodarze Żliny, którzy żądają za piłkarza więcej, niż chce zapłacić WKS.

Bo ciekawe, Mraz mógłby z Piotrem Celebanem stworzyć duet najbardziej bramkostrzelnych obrońców w historii Śląska. Przypomnijmy, że "Cele" w obecnych rozgrywkach Ekstraklasy zdobył już pięć bramek, czyli… tyle samo, ile Słowak w rundzie jesiennej w barwach Żliny.

Mniej prawdopodobny wydaje się transfer Ilijana Micanskiego. Bułgar, który swego czasu zawojował polskie boiska w barwach Zagłębia Lubin (26 goli w I lidze w sezonie 2008/09, 14 bramek w Ekstraklasie w kolejnym roku) nie zrobił kariery w niemieckim Kaiserslautern i razem z menedżerem Piotrem Pawłowskim szuka sobie nowego klubu. Zainteresowane jego zatrudnieniem były Śląsk i Lech Poznań, ale spekulacje zakończył sam zawodnik, stwierdzając, że od polskich klubów woli austriackie i szwajcarskie.

Wrocławski kierunek z pewnością odpowiadałby Prejucowi Nakoulmie. Napastnik Górnika Zabrze przygotowuje się obecnie z reprezentacją Burkina Faso do występu w Pucharze Afryki, a w Polsce wciąż pojawiają się kolejne doniesienia o klubach, które chętnie zatrudniłyby bramkostrzelnego piłkarza. Najpoważniej zastanawiają się nad tym w warszawskiej Legii i Śląsku. Jest jednak jeden szkopuł – Nakoulma klubowe barwy zmieni najwcześniej w czerwcu. Piłkarz rozpoczął bowiem sezon w Bogdance Łęczna, a potem został wypożyczony do Górnika Zabrze. Tymczasem przepisy zabraniają zawodnikom gry w jednym sezonie w więcej niż dwóch drużynach.

Niewielkie są również szanse na zakontraktowanie Mateusza Klicha. Perspektywiczny pomocnik, który od pół roku tuła się po rezerwach Wolfsburga, nie ma zamiaru wracać do kraju. Nie przekonuje go nawet to, że Lenczyk dzwonił do niego osobiście, próbując skłonić go do przyjazdu do Wrocławia. – Nigdzie się nie ruszam. Trener Wolfsburga powiedział mi, że chce, żebym został w drużynie i że liczy na mnie w rundzie rewanżowej – powiedział niedawno Klich w rozmowie z "Super Expressem".

Wiele hałasu o nic – tak można podsumować transferowe zakusy wrocławian. Jeżeli któryś z przymierzanych do WKS-u piłkarzy rzeczywiście trafi zimą do Wrocławia, to będzie to co najwyżej Patrik Mraz. Wszystko zależy jednak od tego, czy działacze Śląska wysupłają z kasy sumę, który zadowoli włodarzy Żliny. No i czy bardziej hojny nie okaże się Janusz Filipiak – właściciel Cracovii…

Rafał Zagrobelny

;



Dodaj swój komentarz:
Nick:


Reklama:
Dj-baner