sportowyexpress.wroclaw.pl

Sporty Walki, dodał DR , 8 miesięcy temu , źródło: sportowyexpress.pl komentarzy: 4

Adamek odważny, ale bezsilny


Fot. Gabriela Ciepko

10 września Tomasz Adamek starł się z górą. Górą potwornie silnych mięśni i wytrzymałych ścięgien, z człowiekiem stworzonym do boksu, o warunkach wręcz idealnych, predysponujących do osiągania w tej dyscyplinie największych celów. Witalij Kliczko to człowiek z innej planety, a „Góral” boleśnie przekonał się o tym na nowym wrocławskim stadionie, w obecności ponad 40 tysięcy kibiców.

- Zawiodłem. Byłem gorszy. Miałem wygrać, a przegrałem. Sport uczy wygrywać i uczy też znosić porażki. Chciałem być wielkim mistrzem wagi cieżkiej, ale przegrałem – przyznał po pojedynku polski pretendent, który na twarzy nosił rozliczne ślady okrutnego pojedynku ze starszym z braci Kliczków.

40-letni Witalij był tego dnia sprawny, jak młodzieniaszek. Zniwelował przewagę szybkości Adamka celnymi lewymi prostymi, którymi skutecznie studził ofensywne zapędy „Górala”. Punktował go bezlitośnie, a kiedy nadarzała się okazja, walił prawą ręką, jak potężnym kafarem.

Adamek chwiał się w rundzie drugiej, potem w piątej, ale za każdym razem otrząsał się i walczył dalej. Kliczko był tym wyraźnie zdziwiony, co przyznał zresztą po pojedynku. – Powtarzałem sobie „łał, Tomasz, ciągle stoisz”. On ma naprawdę mocną szczękę – mówił mistrz świata federacji WBC.

Wytrwałością i wolą walki Polaka był też chyba zdziwiony sędzia ringowy Massimo Barrovecchio, który długo zwlekał z decyzją o poddaniu „Górala”. Za długo. Adamek według szczegółowej analizy przyjął około 90 silnych ciosów, z których kilka z pewnością zakończyłoby niejedną walkę. Na konferencji prasowej jego twarz wyrażała niemoc, jaka towarzyszyła mu w ringu. Sińce, opuchlizna, poprzecinane wargi i przeraźliwie smutny wzrok. Wzrok człowieka skrajnie rozczarowanego, zniechęconego i pokonanego.

Pojedynek z Witalijem boleśnie zweryfikował możliwości Adamka w królewskiej dywizji. Czy Polak może tam jeszcze coś osiągnąć? – Tomasz jest największym pięściarzem świata. Ale nie w wadze ciężkiej. Nie wystarczy dużo jeść. Bokserem wagi ciężkiej trzeba się urodzić – podsumował Kliczko. Niestety, jeśli on i jego brat nie postanowią zwiesić rękawic na kołku (a na to się nie zanosi), „Góral” na mistrzowski pas liczącej się federacji nie ma najmniejszych szans.

Rafał Zagrobelny

;


Komentarze:

  • mj35LH The Author is crazy..!!

    (Skomentowano 3 miesiące temu) przez cheap oem software
  • zgoda, dał z siebie wszystko, ale czy czas jest w stanie mu pomóc? on już jest na szczycie swoich możliwości. po prostu Kliczko to nie ta liga. Nie chodzi mi o uiejętnoci, bo te Adamek ma super, ale o warunki fizyczne. Adamek jest nadmuchany na siłę do wagi ciężkiej!

    (Skomentowano 8 miesięcy temu) przez qba
  • DLA MNIE ADAMEK DAL Z SIEBIE WSZYSTKO TYLKO ZA SZYBKO CHCIAL WYJSC NA SZCZYT-CIERPLIWOSCI TOMKU A WSZYSTKO PRZYJDZIE W SWOIM CZASIE I BEDZIESZ STAL NA PIERESTALE -NIE PODDAWAJ SIE

    (Skomentowano 8 miesięcy temu) przez wiolka76
  • dobrze napisane, Adamek niestety nie oszuka genów, z natury jest bokserem wagi cruiser, a nie ciężkiej, z takim mocarzem jak Witalij nie ma szans wogóle

    (Skomentowano 8 miesięcy temu) przez robson

Dodaj swój komentarz:
Nick:


Reklama:
Dj-baner